Bractwo Różańcowe

3 kwietnia 1755 roku, staraniem ol, Adalbert Burzyk, Jan Burzyk, Franciszek Machoń, Andrzej Ptak, Jan Ptak i Andrzej Psot.

Wieść o działalności tego Bractwa rozeszła się wtedy szeroko na całym Śląsku, a nawet poza jego granicami. Maleńka, śródleśna kuracja boronow O. Mateusza Jana Smołki i O.O. Dominikanów, sprawujących opiekę duszpasterską nad kuracją boronowską, zostało założone w Boronowie Bractwo Różańca Świętego. Do jego zarządu oprócz kuratusa O. M. J. Smołki i proboszcza sadowskiego ks. J. Mikosza weszli wtenczas: Brat Canutus Wolff - pustelnik spod Dębowej Góry oraz mieszkańcy Boronowa - Bartłomiej Brska stała się nagle sławna jako kolebka rodzącego się kultu Matki Bożej Różańcowej, a dzięki O.O. Dominikanom kult ten zataczał szybko coraz szersze kręgi.

Tylko w ciągu pierwszego dziesięciolecia do Księgi Bractwa zapisało się dwa tysiące wiernych ze 141 miejscowości ówczesnej diecezji wrocławskiej i krakowskiej, głównie jednak - z powiatu lublinieckiego. Wśród zapisanych wtedy członków znajdowało się blisko 400 parafian boronowskich. Sporządzony wykaz członków daje imponujący obraz zasięgu tego Bractwa - od Byczyny i Olesna po Czechowice, Racibórz, Meit w Czechach, od Piotrkowa, Rudnik, Częstochowy i Żarek po Koźle i Głogówek.

W opisie tym znajdują się mieszkańcy miast i wsi, ludzie biedni i bogaci, prości i sławni. Zapisy prowadzone były sukcesywnie przez następne dziesięciolecia, przez cały XIX wiek aż do początku XX wieku. W wykazie widnieją między innymi nazwiska hrabiego Franciszka Karola Kotulińskiego, jego małżonki i właścicieli Cieszowej - Karola i Marii Katarzyny von Strachwitz oraz ks. Konstantego Damrota, sławnego syna Ziemi Lublinieckiej, jednego z najwybitniejszych XIX - wiecznych poetów i publicystów śląskich.

Co roku, w pierwszą niedzielę po Dniu Zadusznym przybywały do Boronowa z odległych nieraz miejscowości rzesze członków na uroczystą mszę św. z komunią generalną i procesją odprawianą za dusze zmarłych członków Bractwa. Wtedy też zwykle dokonywano zapisu nowych członków.

Naczelnym zadaniem założonego w 1755 r. Bractwa Różańcowego było propagowanie modlitwy różańcowej o dobrą i godną śmierć. każdy nowowstępujący członek otrzymywał tak zwaną "Pamiątkę" z tekstem przyjmowanego przez siebie zobowiązania.

Były okresy, w których Bractwo ograniczało się lub zawieszało swoją działalność z powodu różnych zawieruch polityczno-społecznych, jednak po krótkich okresach zastoju była ona odnawiana. W ciągu jego blisko 250-letniej historii dwukrotnie dokonano uroczystego reaktywowania Bractwa, pierwszy raz w roku1885, kiedy proboszczem w Boronowie był ks. Franciszek Kałuża, a po raz drugi w roku 1994 za przyczyną ówczesnego proboszcza, ks. Eugeniusza Marcisza.

Przedłużeniem statutowej działalności Bractwa Różańcowego była systematycznie prowadzona praca Stowarzyszenia Żywego Różańca, które skupiało w swoich różach głównie niewiasty. Nie wiadomo od kiedy datowała się jego działalność, istniało ono od połowy lat 80-tych minionego stulecia, a jego liczebność w różnych okresach wynosiła od 150 do 1220 członków (w r. 1919).

Ten szczególny kult Matki Bożej Różańcowej oraz umiłowanie modlitwy różańcowej przetrwały w parafii boronowskiej do naszych czasów. Starą i piękną tradycją, sięgającą XVII wieku, o której wspominają kroniki parafialne, jest codziennie, wspólne odmawianie modlitwy różańcowej w kościele, przed mszą św. Również powszechnym zwyczajem było kiedyś i jest nadal pielęgnowanie modlitwy różańcowej w poszczególnych rodzinach, a także odmawianie jej podczas tak zwanych "pustych wieczorów" za dusze zmarłych parafian. Aktualnie Bractwo Różańcowe liczy 588 członków.